3 meble, które zmieniły życie Polaków

To nie będzie artykuł o wielkich projektantach, białych krukach, ani meblach, na które przeciętny Polak musiałby odkładać pół życia. Co tak naprawdę sprawia, że z pozoru zwykły mebel z masowej produkcji w sieciówce staje się obecny w większości naszych wnętrz? To wypadkowa kilku sił. Jakich? Zobaczcie niżej.

Sofa Beddinge

Sofa Beddinge fot. ikea.pl
Nie udawajcie, że nie wiecie o czym mowa. Sofa Beddinge wypuszczona przez IKEę bije rekordy popularności od kiedy pojawiła się na rynku. Idę o zakład, że jeżeli sami nie macie jej w domu, to na pewno znacie kogoś, kto ma. Ja mam Beddinge. Wśród moich najbliższych znajomych ma ją jeszcze z 5 osób.

Tą sofę znajdziecie w mieszkaniach studentów rozpoczynających „życie na swoich”, w mieszkaniach młodych małżeństw, pokojach dziecięcych, a nawet w agroturystyce w Pćmiu Dolnym.

Gdzie leży jej sukces? Po pierwsze jest tania, nowa Beddinge kosztuje 650 zł, po drugie wpisuje się w zapoczątkowany po wojnie nurt rozkładanych wersalek, po trzecie jest neutralna i gdzie byśmy jej nie wstawili, będzie pasowała i wyglądała w miarę dobrze (przynajmniej przez pierwszy rok). I mimo że jej konstrukcja opiera się dokładnie na tym samym, co konstrukcja kanapy naszych babć, to jednak dodanie pikowanego obicia i mianowanie jej wyszukanym określeniem „sofa” zamiast, babcinej “wersalki” sprawiło, że nie ma Polaka, który chociaż raz w życiu nie oglądał telewizji leżąc na Beddinge.

Meblościanka

meblościanka
Dobra, może to nie konkretny mebel, ale pewien rodzaj, tego, co każdy Polak zna doskonale. Meblościanka. Mebel, w którym było miejsce na WSZYSTKO. To tutaj Twoja mama wystawiała na widok filiżanki z Ćmielowa, to tutaj stał pierwszy kolorowy telewizor, a po nich 40 calowy ekran LCD.

Wykorzystanie meblościanek zależało od kreatywności posiadacza. Pełniły rolę bieliźniarek, wystawek, podstawek pod sprzęt RTV, a jak zaszła potrzeba to i dodatkowego miejsca do siedzenia. Zwykle w szafkach nie-na-pokaz panował taki bałagan, że nie wypadało ich otwierać przy gościach, w obawie przed zejściem lawiny wszystkich zachomikowanych skarbów. Na skośnych nóżkach, na wysoki połysk czy te w modernistycznym (choć z dzisiejszego punktu widzenia mogę chyba używać określenia “quasi-modernistycznym”) wydaniu z lat 90-tych – gościły w naszych domach przez wiele lat.

Co ciekawe z moich obserwacji wynika, że meblościanki są jednym z najczęściej oddawanym za darmo meblem na OLXie. Czyżby młode pokolenia nie doceniały

Łóżko piętrowe

fot. tartak-meble.com.pl/
Mebel z serii „największe dziecięce marzenia”. Każdy, kto miał w pokoju łóżko piętrowe doskonale wie, że było ono punktem wyjściowym w większości dziecięcych zabaw. Z punktu widzenia rozwoju dziecka, to mebel, który doskonale wpływał na rozwój kreatywności. Moje łóżko piętrowe było sceną, wieżą, stacją kosmiczną, górami – generalnie tym, czego wymagała fabuła stworzonej zabawy. Z punktu widzenia rodzica, było oszczędnością miejsca (z wiadomych przyczyn) i czasu (nie wymagało rozkładania), w tradycyjnych dwupokojowych mieszkaniach w bloku, w których wychowała się większość z nas, to było rozwiązanie idealne.

 

 

Fot.: ikea.pl, sprzedajemy.pl, tartak-meble.com.pl


KatarzynaT

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *